Dlaczego się rozstajemy

To niesamowicie smutne i przygnębiające z jaką szybkością przychodzi nam rozstanie z drugą osobą. Najnowsze statystyki wskazują rosnącą liczbę rozwodów. Z danych GUS-u wynika także, że w roku 2018 już co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwiodło. Zmniejsza się liczba zawieranych małżeństw, a znacznie rośnie liczba związków nieformalnych. Zmienia się zatem podejście społeczeństwa do zawierania małżeństwa, a co za tym idzie, powstające związki są mniej trwałe i łatwiejsze do zakończenia.

Dlaczego tak szybko zapominamy o wspólnie spędzonych latach i pozwalamy odejść partnerowi oraz wspomnieniom, które nas łączyły? Jedyne, co pozostaje, to wspólne dzieci i kreowany dla nich obraz rozbitej rodziny. Rozmowa sprowadza się do krótkiej wymiany zdań. W sercu nosimy cierpienie i żal, że się nie udało. Coraz trudniej stworzyć nam także nieformalne związki. Mijamy się na ulicy, nie podnosząc wzroku. Zabiegani i zamyśleni, nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Odkładamy “na później” naprawianie relacji. Dawniej rozwód był ostatecznością, o której nikt nie myślał. Natomiast dzisiaj jest sposobem na rozwiązanie problemu. Dlaczego nie skupiamy się na ratowaniu związków? W dzisiejszych czasach z dostępem do wszelkich życiowych wygód, łatwiej jest nam się rozstać, niż podjąć próbę ratowania związku. Przemiany społeczne i rozwój technologii sprawiają, że stajemy się coraz bardziej wygodni. Zepsute rzeczy wyrzucamy, a na ich miejsce kupujemy nowe. Czy to jest znakiem naszych czasów? Czy tak postępujemy również w relacjach międzyludzkich?

Co możemy uznać za najczęstszą przyczynę rozpadu związku?

Rozstanie teoretycznie wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Kończąc niewłaściwą relację, dajemy sobie szansę na ułożenie życia od nowa. Rozpoczynamy związek z wielkiej miłości, optymistycznie nastawieni na uczucie na całe życie, a potem pojawia się rozczarowanie i chęć odejścia. Związek nie wytrzymał próby czasu. Co zatem jest istotną przyczyną rozpadu związków? Według powszechnej opinii ludzie rozstają się, ponieważ nie dopasowali się osobowościami, ale są też inne powody, które chcemy pokazać.

dlaczego-sie-rozstajemy

Problemem naszych czasów stał się brak komunikacji między partnerami. Nie rozmawiamy ze sobą, nie potrafimy powiedzieć partnerowi o naszych potrzebach, a także nie potrafimy znaleźć kompromisu. Wielu z nas boryka się z brakiem świadomości własnych potrzeb i poczucia wiary we własne możliwości. Wiecznie gdzieś się śpieszymy, zapominamy o potrzebach emocjonalnych partnera i własnych oraz o bliskości i czułości, której potrzebujemy. Przytłoczeni codziennymi obowiązkami pozwalamy odfrunąć miłosnym motylom. Do naszego łóżka wkrada się rutyna, a upływający czas sprawia, że zaczynają nam się podobać nowe osoby, czasem młodsze i atrakcyjniejsze fizycznie od obecnych partnerów. Codzienne troski stawiamy na pierwszym miejscu, bo ważniejsze od naszej relacji stają się opłaty, dzieci, zakupy, kredyty, praca oraz wiele innych. Miłość zostaje zepchnięta na boczny tor. Zmęczeni codziennością odkładamy ratowanie relacji. Nie robimy nic, aby podtrzymać miłość, która kiedyś w nas była. Teraz, jeśli pojawią się trudności, to każde z nas idzie w swoją stronę. Nie podejmujemy walki, bo wymaga to od nas pracy i wyrzeczeń. Nauczeni łatwego życia i tego, że wszystko możemy kupić, przestajemy walczyć i angażować się. Mamy wszystko na wyciągnięcie ręki. Na dodatek możemy wybrać odpowiednią dla nas opcję. To samo możemy odnieść do relacji. Możliwość łatwego dostępu do wielu nowych osób sprawia, że wolimy rozpocząć nową przygodę, niż podjąć się ratowania obecnej relacji.

Kto jest winny rozstania?

Porównajmy związek do wspólnie posadzonej przez obojga partnerów rośliny. Z raz zasadzonej, nie da się czerpać przez całe życie. Ciągle musimy ją pielęgnować, podlewać i pielić, aby zbierać plony. Nie może tego robić jedna osoba, ponieważ po pewnym czasie odkryje, że to tylko ona daje coś z siebie. Związek polega na kompromisie i chęci do rozwiązywania problemów. Szczęśliwy związek wymaga odwagi, akceptacji, cierpliwości, poświęceń i pracy obojga partnerów.
Odpowiedzialność za kryzys w relacji często leży pośrodku. Wykluczamy tutaj związki z partnerem nieszczerze wchodzącym w związek już na starcie, ponieważ jego ukryte złe zamiary z założenia skazują relację na niepowodzenie. Weźmy pod uwagę związek dwojga ludzi, którzy mają pozytywne intencje. Łatwiej nam jest zobaczyć wady i błędy partnera, niż skonfrontować się z własnymi słabościami. Towarzyszący nam strach przed własnymi porażkami powoduje, że nie chcemy zobaczyć własnych słabości, miewamy trudności z komunikacją i samooceną. Wielu z nas kieruje się niewłaściwymi wzorcami wyniesionymi z domu rodzinnego, czego nie zawsze jesteśmy świadomi. Nakarmieni bajkami o księżniczkach i szczęśliwym zakończeniu na ślubnym kobiercu, poszukujemy idealnego partnera, który da nam poczucie bezpieczeństwa oraz zapewni wszelki życiowy dostatek. Dlatego też często nie słuchamy potrzeb partnera. Nie walczymy o swoje zdanie lub zbyt mocno narzucamy własne. Żyjemy porażkami z poprzednich relacji, porównując nowego partnera do wcześniejszych osób. Często orientujemy się, że coś nie gra, kiedy jesteśmy już zbyt zmęczeni i nie mamy siły na ratowanie związku.

Udana relacja opiera się na chęci budowania kompromisu oraz wychodzeniu ze strefy własnego komfortu. Potrzebujemy świadomości i odwagi, aby przyznać się do niewłaściwych schematów. Miejmy odwagę zobaczyć to, czego zabrakło z naszej strony. Dopiero wtedy możemy spróbować to naprawić. Najpiękniejsze uczucie polega na kochaniu drugiej osoby w codziennych sytuacjach. Nie sztuką jest być szczęśliwym, kiedy jest dobrze. Sztuką jest przetrwać trudne chwile i nie znudzić się rutyną dnia codziennego. Szczęśliwa relacja polega na wspólnej rozmowie o swoich potrzebach i emocjach.

rozstanie

Otaczająca nas rzeczywistość pokazuje, że łatwiej jest rozstać się, niż spróbować wyjść z kryzysu. Mamy nadzieję, że nowa relacja przyniesie nam uniesienia i motyle w brzuchu, których może już nie czujemy z powodu obecnego partnera. Na początku nowej znajomości nie ma problemów dnia codziennego i nie będziemy obarczeni wspólnymi zobowiązaniami. Nowy związek to emocje, namiętność i przygoda, która się dopiero rozpoczyna i skrywa wiele niespodzianek. Czy mamy jednak pewność, że przyniesie nam to, czego tak naprawdę szukamy?

Jak dwie połówki jabłka

Często mówimy, że szukamy swojej drugiej połówki. Czy ta teoria ma sens?

dwie połówki jabłka

Przychodzi moment w naszym życiu, kiedy spotykamy kogoś wyjątkowego. Wydaje nam się, że znaleźliśmy swój ideał, drugą idealnie pasującą połówkę, z którą stworzymy całość. Kiedy jednak po czasie natrafimy na konflikty i nieporozumienia, zaczynamy mieć wątpliwości, czy to na pewno jest nasza druga połowa? Dlaczego się tak dzieje?

Każdy z nas jest całością. Nie musisz szukać swojego dopełnienia. Nie jesteś niczyją połową “jabłka”, czy “pomarańczy”. Dlaczego? Gdybyśmy musieli szukać swojej drugiej połowy, oznaczałoby że musimy znaleźć taką samą osobę jak my, a sami w sobie nie tworzylibyśmy pełni. My się z tym nie zgadzamy! Sam tworzysz wspaniałą pełnię. Każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju. To czyni nas wyjątkowymi. Nie możemy wymagać od drugiej osoby, że będzie myślała i postępowała tak samo, jak my. Nie odczyta ona także naszych myśli, więc musimy nauczyć się wspólnej komunikacji i kompromisu. Jak zatem stworzyć udaną relację w oparciu o tę teorię? Ważne jest, aby uświadomić sobie w jakim celu poszukujemy miłości. Jeśli w pełni akceptujemy siebie i poszukujemy partnera, który będzie jedynie miłym dodatkiem w naszym życiu, śmiało możemy rozpocząć poszukiwania. Będąc jednak na etapie odzyskiwania dobrego samopoczucia, na przykład po zakończonej relacji, idealnym rozwiązaniem będzie odzyskanie równowagi, by móc w pełni sił rozpocząć nową przygodę. Jesteśmy przekonani, że dzięki pomocy naszych specjalistów znajdziesz odpowiedniego partnera.

W związek powinny wchodzić dwie niezależne i emocjonalnie dojrzałe osoby. Świadome własnej tożsamości i tego, że tylko od nich zależy ich szczęście. Najważniejsze jest to, kim jesteś dla samego siebie, szczególnie poznając potencjalnego partnera. Wchodząc w nowy związek, musimy być pewni siebie i nie możemy uzależniać się od drugiej osoby. Partner ma wzbogacać nasze życie, ale nie może on uzupełniać naszych braków. Nie można opierać swojego szczęścia wyłącznie o drugą osobę. Wolność i dojrzałość emocjonalna dają partnerom szansę na stworzenie trwałej i szczęśliwej relacji. My nazywamy to relacjami nie z tej ziemi!

Polecenia
ZALOGUJ SIĘ DO SWOJEGO KONTA STWÓRZ NOWE KONTO
Twoja prywatność jest dla nas ważna i nigdy nie wynajmujemy ani nie sprzedajemy twoich informacji.
 
×
STWÓRZ KONTO MASZ JUŻ KONTO ?

 
×
ZAPOMNIAŁA/EŚ SWOJE SZCZEGÓŁY?
×

Idź do góry